Początkowo nie ma ochoty na rozmowę.
Przekonuje, że nie jest w najlepszej
kondycji, że nie chce o sobie
mówić. Dopiero później okazuje się,
że od niedawna walczy z chorobą.
Spotykamy się we wrocławskim "Nowotelu".
Siadamy przy barze, tym samym,
przy którym przed laty realizował
sceny do "Wielkiego Szu".